Niedziela , 7.39
Dziś obudziłam się jako jedna z pierwszych w tym domu. Już uszykowana zeszłam na duł.Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbatę.Niespodziewanie obok mnie pojawił się Fabian.
-Też chcesz ?-Spytałam.
-Nie dzięki.-Ruszyłam do salono-jadalni i usiadłam przy stole.Fabian podonżył za mną.-Chcesz iść ze mną do kina?-Spytał.
-A na co?
-Chyba na film.-Odpowiedział a ja się uśmiechnełam.
-No chyba ,że na film , ale jaki ?
-A jakie mogą być filmy?
-No jak jakie ? Mogą być śmieszne , straszne itp.
-A na jaki chcesz?
-Nie wiem może na komedie.
-Ok.Czekam na ciebie dziś o pierwszej na schodach.
-Ok.-Odpowiedziałam ,a on wyszedł.Po dopiciu napoju poszłam na górę.Amber jeszcze spała.Spojrzałam tylko na nią wzięłam torebkę i wyszłam.Wpierw z pokoju a następnie z budynku.Idąc chodnikiem w stronę centrum zauwarzyłam małą knajpkę.Weszłam tam.Zamówiłam kawałek ciasta i sok.Usiadłam przy stoliku.Zanim się obejrzałam mineły 2 godzimy.Dostałam sms'a od Amber.
Amber
Gdzie ty się szwędasz?
-Szybko jej odpisałam
Nina
Poszłam na miasto.Zaraz wracam.
Ambre
No ja myślę.
10.00
Jestem już w domu.Amber się chyba stęcniła poniewarz od razu się na mnie żuciła i zaciągła do pokoju.
-Wiem ,że idziesz do kina z Fabianem.
-Iii?
-I ?! W co się ubierzesz?
-Nie wiem.
-To ja ci powiem.-Powiedziała i wyjeła z szafy te ubrania.
.jpg)
Wręczyła mi je i wepchneła do łazięki.Szybko się ubrałam i wyszłam.Amber usadziła mnie na krześle i zaczeła czesać i malować.Zajeło jej to pół godziny.Po tym wręczyła mi kolczyki , branzoletke ,łancuszek i torebkę.Złałożyłam birzuterie i zeszłam na dół.Czekał tam na mnie Fabian i ruszzyłyśmy do kina.
Kino
W drodze do kina ...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory ,że krutki.
Oby chociaż był dobry.
No to co?
Sibuna?
SIBUNA .
Ha !
Nabraliście się?
Jeśli tak to hahahahahahahah !!
Lel !!
Tak naprawdę to teraz kończe.
Przyśęgam.
Słowo harcerza.
Chociasz nigdy nią nie byłam.

.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz