poniedziałek, 24 listopada 2014

Rozdział 4/IV:Film.

                                               Amber
Dom Anubisa , 13.20 , salon

Siedzę sobie w salonie przeglądając mój ulubiony magazyn.Nagle zaczęłam piszczeć.Do salonu wbiegła Trudy z przestraszoną miną.

-Amber !
-Słucham cię Trudy.-Powiedziałam spokojnie.
-Czemu krzyczałaś?
-Miło ,że pytasz.Pamiętasz mój ulubiony film.
-No tak.
-Będzie NOWA część , ale ostatnia.
-Aha.Jak chcesz to weź sobie babeczkę.Zrobiłam twoje ulubione.
-Ooo dziękuje.-Pobiegłam do kuchni i wzięłam sobie taką piękną i pyszną z pewnością babeczką.
                                                                 

                                                Alfie
Siedzę sobie w pokoju i się nudzię.Taa wiem dziwne.Jeroma nie ma w pokoju.Nagle się uśmiechnąłem i wybiegłem z pokoju.Szczerze.Nie wiedziałem gdzie biegne.Halloooo!!Jestem Alfie u mnie to norma.Biegłem i biegłem i biegłem i trafiłem tu.

Zamowiłem sobie ciacho i soczek , a później lody.Dużo looodów !!


                                           Nina
droga do domu, 14.20

Film był świetny.Bardzo mi się podoba.Fabian jest naprawdę fajny.Jesteśmy już blisko domu.Po kilku minutach byłam już przed domem.W holu rozdzieliliśmy się i każdy poszedł do swojego pokoju.

                                             Alfie
14.30

Nooo Więc.Siedziałem tam dłuższą chwile.Ładna kawiarenka.Było tu teraz dużo osób.Mimo ,że jestem Alfie byłem smutny.Chciałbym mieć przyjaciół, nie tylko Jeroma.Jak byłem mały też tak  było.To dlatego teraz jestem taki jaki jestem.Bym chciał mieć dziewczynę , ale z tego też nic nie wyjdzie.Starałem się żeby Amber ze mną była , ale nic z tego nie wyszło.Wstałem i zaplaciłem.
Następnie wyszłem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hej !
Chyba coś mi nie wyszło. :(
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 5 listopada 2014

Rozdział 3/III:W drodze do kina ...

                                                    Nina
Niedziela , 7.39

Dziś obudziłam się jako jedna z pierwszych w tym domu. Już uszykowana zeszłam na duł.Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbatę.Niespodziewanie obok mnie pojawił się Fabian.

-Też chcesz ?-Spytałam.
-Nie dzięki.-Ruszyłam do salono-jadalni i usiadłam przy stole.Fabian podonżył za mną.-Chcesz iść ze mną do kina?-Spytał.
-A na co?
-Chyba na film.-Odpowiedział a ja się uśmiechnełam.
-No chyba ,że na film , ale jaki ?
-A jakie mogą być filmy?
-No jak jakie ? Mogą być śmieszne , straszne itp.
-A na jaki chcesz?
-Nie wiem może na komedie.
-Ok.Czekam na ciebie dziś o pierwszej na schodach.
-Ok.-Odpowiedziałam ,a  on wyszedł.Po dopiciu napoju poszłam na górę.Amber jeszcze spała.Spojrzałam tylko na nią wzięłam torebkę  i wyszłam.Wpierw z pokoju a następnie z budynku.Idąc chodnikiem w stronę centrum zauwarzyłam małą knajpkę.Weszłam tam.Zamówiłam kawałek ciasta i sok.Usiadłam przy stoliku.Zanim się obejrzałam mineły 2 godzimy.Dostałam sms'a od Amber.

                                                                       Amber

Gdzie ty się szwędasz?

-Szybko jej odpisałam

                                                                       Nina

Poszłam na miasto.Zaraz wracam.

                                                                        Ambre

No ja myślę.

10.00

Jestem już w domu.Amber się chyba stęcniła poniewarz od razu się na mnie żuciła i zaciągła do pokoju.

-Wiem ,że idziesz do kina z Fabianem.
-Iii?
-I ?! W co się ubierzesz?
-Nie wiem.
-To ja ci powiem.-Powiedziała i wyjeła z szafy te ubrania.





Wręczyła mi je i wepchneła do łazięki.Szybko się ubrałam i wyszłam.Amber usadziła mnie na krześle i zaczeła czesać i malować.Zajeło jej to pół godziny.Po tym wręczyła mi kolczyki , branzoletke ,łancuszek i torebkę.Złałożyłam birzuterie i zeszłam na dół.Czekał tam na mnie Fabian i ruszzyłyśmy do kina.

Kino

W drodze do kina ...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory ,że krutki.
Oby chociaż był dobry.
No to co?
Sibuna?
SIBUNA .


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ha ! 

Nabraliście się?
Jeśli tak to hahahahahahahah !!
Lel !!
Tak naprawdę to teraz kończe.
Przyśęgam.
Słowo harcerza.
Chociasz nigdy nią nie byłam.